„ROLLECOASTER”

Tytuł nie przypadkowy – dokładnie tak wyglądały moje ostatnie dwa lata życia. Czarne myśli by z tym wszystkim skończyć, nawiedzały mnie bardzo długo.
Wiele przemyśleń oraz rozmów z bliskimi przyczyniły się do tego, że zostałem
w tym i brnę w to dalej co w pewnym sensie przyniosło od dawien dawna wyczekiwany sukces.

Kawał czasu Danielu, jak obiecałem ci że dostaniesz tekst na SENS ŻYCIA

To włąśnie tutaj, na tej wodzie wszystko się zaczęło.

-To tutaj spędziłem swoje wędkarskie dzieciństwo
-To tutaj poznałem przyrodę i jej przeróżńe oblicze
-To tutaj spędziłem swoje pierwsze nocki w smaotności
-To tutaj poznałem wartościowych ludzi

Dlatego właśnie padło na to miejesce i moje wyzwanie z tej wody, kótra zasługuje na kilka słów.

 

Dzikość , przyroda w około i wielka niewiadoma czego mogę się spodziweać za każdym razem gdy decyduję się tam łowić. Ostatni rok w moim przypadku, był naprawdę dziwny i przewrotny, ale poniekąd dzięki temu mogłem spędzić nad tą wodą trochę więcej czasu i dobrze się jej przyjżeć .

Wczesniejsze lata owocowały w pojedyńcze brania, co wtedy już bardzo mocno mnie cieszyło.
Rok 2025 przeszedł moje najśmielsze oczekiwania , ale nic nie przychodzi za darmo. Sporo pracy nad wodą , dokładność przy konstruowaniu i położeniu zestawów, dobór odopwiednich przynęt i przede wszystkim dobrze wysondowane miejsce w odpowiedi spsób przygotowane do łowienia musi w końcu przełożyć się na sukces.
Zaznaczę, że do pierwszych efektów musiałem sporo czasu odczekać, ale jedno było pewne –  im więcej czasu w tym miejscu spędzałem, tym byłem bardziej pewny siebie. Obserwacja wody to podstawa by poznać jej tajemnice.

Zdając sobie sprawę jakie gatunki ryb dominują w tym zbiorniku , trochę czasu zajęło mi z doborem odpowiedniej przynęty.
Nie było tak łatwo jak to bywa zazwyczaj i trzeba było kilka niechcianych gatunków przełowić.
W dodatku wiosną woda została dorybiona sporą ilością kroczka, co również nie pomagało. Wytrwałość oraz sprawdzanie kamerą miejsc nęconych, pozwoliło na pewną selekcję podczas łowienia.
Starałem się wybierać miejsca trudno dostępne dla przeciętnych wędkarzy, ale zarazem ciekawe i obfite w naturalny pokarm dla ryb.
Śmiało mogę teraz napisać, że to był klucz do mojego sukcesu. Założenie było dość mocne,, bo celem była ryba 20+ !!!
Mając już wiedzę z obserwacji wody, że takie okazy tutaj są, to złowienie takiej ryby musiało być tylko kwestią czasu.
Początkowo dość często kładziony zestaw na nowo w miejscu wcześniej zanęconym , przynosił dość szybko branie,
lecz w dalszym ciągu nie było to jeszcze to na co czekałem .

Pokazały się na macie pierwsze Amury, przez długi czas łowienia prawie na przemian z Amurem, trafiał się również najmniej chciany przez menie wąsaty !
Wiedziałem już wtedy, że nie tylko ja tutaj robię selekcje ale również i wcześniej wspomniany SUM ma tutaj eldorado po wiosennym zarybieniu. Trochę czasu zajęło, by na macie położyć pirwszego karpia o słusznej wadze, ale wciąż brakowało do tego zamierzonego 20+…. Kombinacja przynęt i zanęt pozwoliła wyciągnąć kolejne wnioski.
Delikatna zmiana zestawów końcowych oraz taktyki łowienia to był kolejny krok do sukcesu.
Zdawałem sobie sprawę, że jestem już napradę blisko i teraz tylko czas jest potrzebny.
Jak wspomniałme na samym początku tym razem byłem na pozycji wygranej, bo JA ten czas w tamtym momencie miałem. Kolejna noc, kolejny dzień, przemija spokojnie i już nawet nie zliczę która doba z rzędu.
Aż w końcu za dnia przepiękny odjazd.
Adrenalina sięga zenitu , piekny silny osobnik którego jeszcze nie jestem w stanie dostrzec z głębin wody po dłużycm holu wreszcie ląduje w podbieraku.

Przepiękne kształty , mega wileka płetwa ogonowa i twarde wargi – tutaj nasuwa się myśl, czym stołują się tutejsze ryby.
Jest już tak blisko zamierzonego celu ale nadal to nie jest to !
Odgłosy ncnych spławów nasiliały się coraz to mocniej w pobliżu moich położonych zestawów. Za dnia mogłem zobserowawać również coraz to bardziej itensywniejsze żerowania w moich miejscówkach.
Zacząłem kolejny raz analizować co mogę jeszcze zmienić i czy jest wogóle sens co kolwiek zmieniać ….
Od czasu gdy w moim codziennym życiu sporo się zmieniło i staram się żyć danym dniem tak jak by jutra miał nie być, zacząłem się bić z własnymi myślami.
Codzienne problemy życiowe tak mocno mnie przytłaczały, że blisko byłem tego by już się poddać.
Z drugiej strony obiecałem sobie i Tobie Danielu, że wyślę ci tekst jak złowię rybę, którą od dwaien dawna chciałem zadydykować pewnej bardzo bliskiej mi osobie .

– To tutaj …. wraz DZIADKIEM za dziecka stwaiałem pierwsze wędkarskie kroki

Nie mogłem się teraz wycofać, choć mój czas nad wodą powoli dobiegał końca postanowiłem pozostawić jeden zestaw w wodzie przez prawie 40 godzin bez ruszania i zmiany przynęty a jedynie z delikatnym donęceniem .
Tak ! to była doskonała decyzja , około północy delikatny odgłos centralki , który po chwili przemienia się w coraz to mocniejszy dźwięk oznajmiający jak ryba zaczyna się rozpędzać .
Mega ciężki hol , zdecydowanie najcięższy w moim życiu i jeden z dłuższych. Po pięknej i wyczerpującej walce w końcu jest w siatce podbieraka.
Z wilekim trudem udaje się rybę położyć w kołysce , szybkie tarowanie wagi i JEST !
Tak to ta ryba na którą czekałem !!!

Mój nowy rekord życiowy w dodatku Tutaj złowiony :O
z dedykacją dla dziadka tak jak sobie obiecałem po jego śmierci – 24.800 !

Zrobiłem to , choć były chwile zwątpienia – nigdy się nie poddawajcie , walczcie o marzenia każdego dnia tak jak by jutra miało już nie być …

Dziękuję wszystkim za wsparcie i pomoc kiedy jej naprawdę potrzebowałem.
Spróbuję na nowo obrać właściwy kierunek i nową drogę

Piotrek

Piotrek

PhotoLight

Człowiek który wrócił z dalekiej podróży by ośiąść tam gdzie można powiedzieć STOP swojej tułaczce, ale niekoniecznie umrzeć ….

Dobrze zakochany – bez pamięci

Dobrze zakochany - bez pamięciMiłość i wędkarstwo dwa pozornie odległe światy, a jednak tak bardzo do siebie podobne. Bo czyż zakochany człowiek nie przypomina wędkarza, który z cierpliwością, nadzieją i wiarą czeka na ten jeden, wyjątkowy moment? Miłość potrafi...

Dodatek Socjalny PFWK

Dodatek Socjalny PFWK Współpraca z PFWK to dla mnie przygoda życia. Pomimo trudów i chorób wieku młodzieńczego w czasach rodzącej się wedkarskiej demokracji każdej ze stron, doszliśmy do wspólnego mianownika, który stał się czymś, co we wspólnym działaniu łączy wiele...

Sensowne Karpie ” Na Bombie „

Sensowne Karpie na Bombie Są miejsca, do których wracasz myślami zanim jeszcze z nich wyjedziesz.Są wyprawy, które zapisują się w pamięci nie tylko dzięki rybom, ale dzięki temu, co wydarzyło się między rzutami. Są historie, które trzeba opowiedzieć – nie po to, by...

Lubię wracać tam, #CzarnyStaw

Lubię wracać tam, #CzarnyStawNad wodą cisza ma inny smak. Szmer fal nie potrzebuje tłumacza, a powietrze nasycone wilgocią staje się tłem do rozmowy, której nie trzeba wypowiadać. Może dlatego tak często wybieram samotność — bo tylko w niej nie muszę się godzić na...

„Przypony Opanowane”

Przypony Opanowane Oto historia o tym, jak rodzi się perfekcja. Nie jest to opowieść o przypadkowych odkryciach, ale o latach prób, błędów i doskonalenia każdego szczegółu. Gdzieś między świtem nad spokojnym jeziorem a nocą pełną oczekiwania, zrodziła się jego pasja –...

15lat …… minęło

15lat minęło ........ #PFWK Co by było gdyby ???  nie było niczego. Wiary, nadzieii i miłości. Szacunku, pasji przez prawdziwe P, szansy którą cały czas otrzymujemy, spontanicznych działań i uporu maniaka w dążeniu do celu w świecie gdzie każdy oczekuje, że za marnych...

Miłość, Szmaragd & Family VOL2 – #szmaragdowystaw

Miłość, Szmaragd & Family VOL2 Mówią, że rodziny się nie wybiera. Tą sobie wybraliśmy. Przyszywany wujek, ciocia, brat, siostra a tak naprwdę grupa obcych ludzi a jednak czasami bliższych sobie niż w przypadku połączenia więzami krwi, które często pokazują, jak...

Family Carp Gajdowe 2024

Family Carp Gajdowe 2024 Nic nie dzieje się bez przyczyny, Wszakże nagroda z "Kruszyniady Karpiowej" musi trafić w dobre ręce. Skąd ta pewność ??? 11 Lat organizacji imprez, brak problemów i zbudowany wysoki szacunek u osób związanych z tymi imprezami nie może pójść...

Jerzyn – Przyjacielskie Klimaty

Jerzyn - Przyjacielskie Klimaty Przed wyjazdem z Przemkiem pytanie " Jaki charakter wyjazdu" ? Chill - oczywiście , chciałbym nie robic nic na ile to się uda. Hmmm - ja nie mogę, ale szanuję, więc odpuszczamy, ale czy ??? Pomożesz mi ? Zrobić coś co kocham ??? co jest...

Życiowe Dobro #klasztorne

Życiowe Dobro #klasztorneZa życiówką można gonić bądź na nią cierpliwie czekać. Najlepsze w tej całej zabawie jest to, że każda forma próby jej pozyskania nie gwarantuje sukcesu, ale gdy on przyjdzie, gdy w końcu magiczna cyfra naszej wagi w amoku błędnych obliczeń...

#PCM2022 – Sensownym Okiem

#PCM2022 - Sensownym Okiem Często nadużywamy stwierdzenia "To będziemy pamiętać do końca życia", ale w tym przypadku to jest stwierdzenie jak najbardziej podstawne.Przyjaźń Pasja...

czytaj dalej

Moja Podróż do Przeszłości

Moja Podróż do PrzeszłościDroga, którą właśnie teraz jadę, miała dla mnie bardzo sentymentalny wymiar, podobnie zresztą jak i cel wyjazdu. Zawsze w porach zimowych, rysuję w...

czytaj dalej

„Jebaniec w Koronie”

„Jebaniec w Koronie”Jako miłośnik filmów katastroficznych, który nie opuścił chyba żadnej produkcji, którą wypuściła światowa kinematografia, trudno mi się w tej sytuacji...

czytaj dalej

Tak samo……….

Tak samo……….Generalnie, z uwagi, iż znów minął prawie rok od ostatniej publikacji powinienem zacząć od przeprosin i wytłumaczenia tego stanu rzeczy. PRZEPRASZAM, bo wiem, że...

czytaj dalej

Co się stało z Moim Sensem ???

Co się stało z Moim Sensem ???Generalnie, aż wstyd się przyznać, ale jakoś w tym komercyjnym pędzie zapomniałem, iż ciąży nade mną coraz trudniej wypełniany obowiązek bycia sobą....

czytaj dalej